Turniej w Gostyninie

Anno Domini 23-24.05.2009

Pojechaliśmy w następującym składzie;Remas,Darek,Seba , Adam oraz Iras.

Na miejscu zastaliśmy przygotowane pole przyszłych działań wojennych: dość dużą warownie wybudowaną z drewna oraz machinę oblężniczą przygotowaną do miotania pocisków w kierunku umocnień i obrońców.Strach pomyśleć,jak wyglądaliby oni po zakończeniu ostrzału-do którego jednak nie doszło z powodu deszczu,gdyż zamoczyły się elementy ustrojstwa i piekielne monstrum nie wyrzuciło z siebie nic.Chodziły jedynie mrożące krew w żyłach wieści,co ma być używane w charakterze pocisków.....zapewne aby złamać ducha bojowego obrońców.

Odbył się turniej bojowy nazywany bohurtowym-znaczy to że podczas walki wolno było..znacznie więcej niż zwykle w takich walkach turniejowych:w szrankach przeciwnicy mogli się:bić dowolnie wybranym rodzajem broni,kopać ,uderzać tarczami itp.Przyznać należy iz oddawało to realizm prawdziwych starć w średniowiecznych bitwach a organizatorzy zadbali o to by było bezpiecznie.A że Darek po utracie tarczy ochronnej TROCHĘ(itrochę z własnej winy) oberwał....cóż-gdzie rycerze sie rąbią tam...W każdym razie w tym sezonie broni ani nawet łuku do ręki nie weźmie.

Wieczorem zaś byliśmy świadkami inscenizacji oblężenia-czyli było i Ogniem i Mieczem.









© Darek Zieliński - Kujawska Chorągiew Władysława Łokietka | Popowski.NET